Mamy pandemię. Wszyscy zapewne wiecie o tym, że zamknięte są kina, muzea, że przychodnie udzielają porad przez telefon, a w aptece zakupy zrobimy przez okienko, że autobusy kursują jak w niedziele i święta, że odwołano wszystkie imprezy masowe, że ludzie wykupują wszystkie mydła i płyny antybakteryjne… Sytuacja jest ogólnie napięta, ale nie wyklucza to w miarę normalnego funkcjonowania, które w moim przypadku oznacza wypad na miasto z dronem.

Jest niedziela. W połączeniu z ogłoszoną pandemią spodziewałem się prawdziwych pustek na ulicach. Widać jednak samochody, ludzi na rowerach i spacerach, także z dziećmi. Nie są to tłumy, ale pustek też nie ma. Jedni zamykają się na dwa tygodnie w domach, inni korzystają ze spokoju na ulicach i odpoczywają podczas spaceru.

Oblatałem dzisiaj kilka miejsc w Suwałkach, aby uwiecznić tę pustkę, oto kilka efektów mojej pracy. Galerię nazwałem…

Suwałki z lotu ptaka w dobie globalnej pandemii

A co Wy porabiacie w tym czasie?

Oceń wpis